Technokracja ma w swoich szeregach rużnych "ludzi"
poczynając od zwykłych laborantów poprzez bardziej zaawansowane cyborgi - nie takie jak czyjaś babcia - z rozrusznikiem serca - ale takie - które mają wbudowane cacka rodem z CyberPunka (wewnętrzne zegary, dozowniki adrenaliny, sztuczne układy chormonalne, tytanowe kości i pistolety maszynowe) Ma roqwniez naukowców opracowywujących nowe teorie
No i ma owych oświeconych
Dla mnie Technokracja i Magowie to dwie strony tego samego medalu
czyli technokrata którego opisałes byłby świetnym odbiciem Wiejskiego maga - on też korzysta ze stałych rekwizytów (w jego przypadku magi zaklęć formuł magicznych i eliksirów)
Taki laborant to doskonałe odbicie akolity - kogoś zaprzyjaxnionego z frakcją - wyznającego jej poglądy - ale bez możliwości czynienia magii
No i na koniec są przebudzeni technokraci i przebudzeni magowie - znowu te same mozliwości (lub podobne technokrata nie może np korzystać z magii bez rekwizytu)
Jednak Oczywistym jest dla mnie że rużnica choćby w "sile odnia " pomiędzy wiejskim magiem a przebudzonym podobnie jak pomiędzy owym korzystającym z magii cyborgiem/naukowcem a przsebudzonym technokratą jest ogromna.
Przebudzony TECHNOKRATA MUSI WIEDZIEĆ, jak wygląda struktura rzeczywistości i wiedzieć, że potrafi ją kształtować.
No bo taki elektromagnetyczny przyspieszacz cząsteczek - może i jest doskonałym rekwizytem - ale dalej nie można było by za jego pomocą zrobić wszystkiego.
Dla wiejskiego maga artefakt będzie posiadał pewne cechy i pewne efekty - które będzie można wykorzystać
Dla naukowca/cyborga pracującego dla technokracji technoaparat rówenież będzie posiadał pewne cechy i pewne efekty - które będzie można wykorzystać.
Dla technomaga z przebudzonym awatarem (no bo avatar jest warunkiem przebudzenia) technoaparat będzie rekwizytem - i jako taki będzie dawał nieograniczoną (załużmy że kolega ma sferę na *****) władzę nad aspektem rzseczywistości.
To, że avatar technokraty odzywa się do niego jako np Meile znikąd, albo pewne_prawidłowości_w_wydrukach_komputerowych_zawierające_treści_dodatkowe. to przecież bez znaczenia
I na koniec ostatnia sprawa - własnie owi wirtualni i Synowie Eteru - przeszli na stronę tradycji - ale wywodzą się od technokracji - smiało można powiedzieć, że personalnie część z nich mogła jeszcze uruchamiać swoje efekty działając dla technokracji. To jak wytłomaczyć, to, że teraz już mogą (wprawdzie gorzej niż magowie) korzystać z magyi bez rekwizytów??
I tym oto pytaniem podpieram tezę - że jednak miałem rację